Robaki i fotografie

Dawno, dawno temu, jeszcze w czasach komunistycznej, aczkolwiek z sentymentem wspominanej Polski, był sobie mały, grubiutki stworek. Odkąd sięgam pamięcią, nosił okulary, robione przez mamę swetry i piękny, czerwony kapelusz w kwiaty, który kupiła mu ciocia. Uwielbiał zajadać się ruskimi pierogami, koglem moglem z odrobiną kakao lub chlebem ze smalcem. Ogólnie trzeba przyznać, że apetytContinue reading “Robaki i fotografie”

Pisane obrazy

To popołudnie postanowiłam spędzić w ulubionej części mojego domu, czyli na tarasie. Wygodne krzesło jest na tyle obszerne, że mogę na nim siedzieć z podwiniętymi pod siebie nogami. Wiem, tego typu pozycja nie wpływa korzystnie na krążenie, a jako czterdziestoczteroletnia kobieta, przynajmniej teoretycznie, powinnam zacząć o tym myśleć. Tak jednak nie jest i po chwiliContinue reading “Pisane obrazy”

Pod okładką

Ostrzeżenie od autorki: jeśli przeczytasz poniższe opowiadanie, już nigdy nie będziesz w stanie obojętnie przejść obok swoich książek. Jest ciche, jesienne popołudnie. Cały pokój spowijają bardzo miękkie i ciepłe promienie słońca. Padają też na wygodny i nieco już wytarty fotel w czerwoną kratę. W jaskrawym świetle ma się wrażenie, jakby jego wzory pożerane były właśnieContinue reading “Pod okładką”

Skrzydlate wyznania

Nie chcielibyśmy się narzucać, będąc zbyt blisko Ciebie, ale cóż, z tej perspektywy mamy najlepszy widok. Wiesz, jak to jest z ludźmi – dobrze mieć ich na oku, bo nigdy do końca nie wiadomo, co mogą wywinąć. Każda dusza jest inna, każdą staramy się poznać i zrozumieć. Zajrzeć tak głęboko, jak się tylko da –Continue reading “Skrzydlate wyznania”

Zapach jesieni

Potraficie rozpoznać jesień po zapachu? Czy zdarzyło się Wam kiedyś wziąć głęboki oddech i dokładnie w tym momencie zdać sobie sprawę, że lato definitywnie odeszło? Właśnie wczoraj tego doświadczyłam. Późnym wieczorem wyruszyłam na spacer z moją bulwinką i od razu poczułam, że coś się zmieniło.  Nie było tego miękkiego powiewu ciepłej, morskiej bryzy, a powietrzeContinue reading “Zapach jesieni”

Skrzydła Wolności

Jakby to było, gdybym chciała zamknąć świat Finki w klatce? Przede wszystkim musiałabym zmusić słońce, żeby wschodziło o dziesiątej. A kto mi zabroni? Moje miejsce, jestem przecież właścicielką i władczynią absolutną. To i słońce należy do mnie, prawda? Cóż, JA lubię długie poranki. No i ptakom zabroniłabym śpiewać w dni, kiedy nie mam na toContinue reading “Skrzydła Wolności”

Róże Alhambry

Wstęp Inspiracją do napisania tego opowiadania była moja wizyta w jednym z najpiękniejszych hiszpańskich kompleksów pałacowych. Cudowna Alhambra w Granadzie zabrała mi, już na zawsze, część serca. Powstała ponad tysiąc trzysta lat temu, a zachwyciła mnie swoją urodą, architekturą, ogrodami i niesamowitą, owitą w historię atmosferą. Przedstawione przeze mnie poniżej obrazy to odzwierciedlenie emocji iContinue reading “Róże Alhambry”

Uśmiech Słońca

Drodzy moi, Jestem Słońcem. Ludzie myślą, że gwiazda ze mnie. A ja nie czuję się niezwykłe. Jestem dokładnie takie, jak każde inne ciało niebieskie. Często jednak bywam postrzegane jako coś Wielkiego, a ludzie od tysiącleci utożsamiali mnie z bogiem. Nadawali mi nawet różne imiona – Re, Apollo, Helios, Mitra Surja, Amaterasu, Sol… Nie, zdecydowanie nieContinue reading “Uśmiech Słońca”

Jak powstaje piękno?

Ale takie prawdziwe, czyste i silne PIĘKNO? Budzi je uśmiech nieznajomego na ulicy. Pomyśl przez chwilę, co czujesz, kiedy obca osoba po prostu się do Ciebie uśmiecha? Dla mnie takie chwile są wręcz zaczarowane i na długo zapadają w pamięć. Dzieje się tak dlatego, że jest to najwspanialszy podarunek, jaki możesz od kogoś otrzymać –Continue reading “Jak powstaje piękno?”

Finka i lato

Upalne, letnie popołudnie.  Właśnie znalazłam chwilę na odpoczynek i przysiadłam na kamieniu, chowając się przed sierpniowym słońcem w łaskawym cieniu rozłożystych palm. Powietrze pachnie morzem, a cisza przerywana jest jedynie dźwięcznym śpiewem cykad… Tak, tych romantycznych bestii, o których pisałam kilka tygodni temu. Im też jest pewnie gorąco, bo temperatury tutaj mogą być naprawdę męczące.Continue reading “Finka i lato”