Robaki i fotografie

Dawno, dawno temu, jeszcze w czasach komunistycznej, aczkolwiek z sentymentem wspominanej Polski, był sobie mały, grubiutki stworek. Odkąd sięgam pamięcią, nosił okulary, robione przez mamę swetry i piękny, czerwony kapelusz w kwiaty, który kupiła mu ciocia. Uwielbiał zajadać się ruskimi pierogami, koglem moglem z odrobiną kakao lub chlebem ze smalcem. Ogólnie trzeba przyznać, że apetytContinue reading “Robaki i fotografie”

Powroty

Powroty zawsze są wyjątkowe. Gdy jednak z wypchanym bagażem podręcznym podążam w stronę lotniska, często zastanawiam się, czy rzeczywiście wyjeżdżam, czy może wracam…? Bo tak naprawdę to można się w tym pogubić. Kiedyś, przed erą życia w Belgii, a później w Hiszpanii, wszystko było oczywiste. Dom był jeden – Gorzów Wielkopolski, w którym się urodziłamContinue reading “Powroty”