Dlaczego piszę pozytywnie?

Czasem budzę się rano i nie mam siły na pozytywne afirmacje. Znów moja noc była przerywana koszmarami, konsekwencją obaw i niepewności jutra. Z ostrożnością i bardzo powoli, o czwartej trzydzieści zwlekam się z łóżka. Dziś muszę uważać, bo czuję te znajome napięcie i ból pleców, które głośno krzyczą, że ze spaceru po plaży nic nieContinue reading “Dlaczego piszę pozytywnie?”