Meble mojego życia

Dom był naprawdę malutki. Jednak, z niezrozumiałego bliżej powodu, każda mijająca go osoba mimowolnie zatrzymywała na nim spojrzenie. Co widziała? Parę drzew orzecha włoskiego i wyłaniający się za nimi niewielki taras z dwoma wiklinowymi krzesełkami i małym, okrągłym stolikiem. Pozornie nie było to nic nadzwyczajnego, a jednak… Może sposób, w jaki promienie słoneczne padały naContinue reading “Meble mojego życia”

Spektakl o wschodzie słońca

Jest tak wcześnie, że nawet ptaki jeszcze śpią. Ja jednak wsuwam stopy w klapki i z radością pomykam na dół, do kuchni. Wypijam szklankę wody i wiem, że powinnam coś przekąsić, ale żołądek odmawia współpracy. Nawet on uważa, że wstawanie z własnej  woli o piątej rano to szaleństwo. Cóż, nie będę się z nim spieraćContinue reading “Spektakl o wschodzie słońca”

Nareszcie wolność!

To była spontaniczna decyzja. Kiedy tylko ogłoszono, że od poniedziałku w post-koronowym świecie dozwolone jest spotykanie się z innymi osobnikami naszego gatunku, od razu przystąpiliśmy do działania. Hurrra! Jeszcze tego samego dnia umówiliśmy się z polskimi przyjaciółmi, dumnymi członkami  Bulowej La Bandy, czyli grupy, z którą niemal w każde niedzielne popołudnie grywamy w petanque, swojskoContinue reading “Nareszcie wolność!”

Dlaczego piszę pozytywnie?

Czasem budzę się rano i nie mam siły na pozytywne afirmacje. Znów moja noc była przerywana koszmarami, konsekwencją obaw i niepewności jutra. Z ostrożnością i bardzo powoli, o czwartej trzydzieści zwlekam się z łóżka. Dziś muszę uważać, bo czuję te znajome napięcie i ból pleców, które głośno krzyczą, że ze spaceru po plaży nic nieContinue reading “Dlaczego piszę pozytywnie?”

Wariatuńcie, zbóje i przycinanie juki

Uwielbiam ogród, bliskość natury, jej piękno i uczucie wolności, które mi daje. Wychowałam się w mieście, ale nawet tam zawsze wyszukiwałam kawałek zieleni i zaszywałam się gdzieś w parku albo na działce. Tylko po to, żeby pobyć w cieniu tego prawdziwego, wyciszającego źródła życia. Nigdy jednak, aż do teraz, nie było mi dane poznanie ogroduContinue reading “Wariatuńcie, zbóje i przycinanie juki”

Pozwól sobie usłyszeć

Zastanawiające, że mieszkając w tak cudownym miejscu i wśród bliskich ludzi, bardzo łatwo można zapomnieć, jakie to ogromne szczęście. Na początku jest bajkowo. Budzący cię codziennie świergot ptaków wprawia w zachwyt, a wszystkie inne, nie do końca znane dźwięki natury, radośnie zaciekawiają i motywują do działania. Również śniadanie na tarasie jest fantastycznym doświadczeniem. Mimo hiszpańskiejContinue reading “Pozwól sobie usłyszeć”

Allow yourself to hear it

When you live in a wonderful place, among loving people and beautiful nature, it is quite easy to forget how lucky you are. Something to think about, right? At the beginning everything looks like a fairy tale. When you wake up, the birdsong delights you and gives a lot of positive energy.  Also some other,Continue reading “Allow yourself to hear it”

Wybór mrówki Agaty

Bajka W dużym, szarym mieście, gdzieś na końcu świata, Mieszkała pani mrówka, zwała się Agata. Jak to zwykle mrówki, ciężko pracowała I mrowisko swoje stale wspomagała. Czy to w burzy, w deszczu, czasem też w śnieżycy, Nie było w zespole lepszej pracownicy. Od rana do nocy jak wół harowała, I nawet w niedziele nie odpoczywała.Continue reading “Wybór mrówki Agaty”